Bolonia jest trzecim włoskim miastem oraz dziewiątym na świecie, który gościł światową trasę ViolettaLive. Podobnie jak na poprzednich koncertach wydarzeniu towarzyszyły niezwykłe emocje, które możemy sami zobaczyć na zdjęciach czy filmikach. Koncert odbył się pierwszego lutego. Obiekt Unipol Arena jest halą sportową, która kilka lat temu przeszła renowację
dzięki której dziś może pomieścić 11 tys osób. Rok temu gościła
koncerty En Vivo.
Zarówno pierwszy jaki i drugi sezon zakończył się na charakterystycznym mrugnięciu głównej bohaterki po ostatniej piosence. Było już Ser Mejor, Esto No Puede Terminar... Każdego zżera ciekawość o czym dobrze wie produkcja serialu. W rozwinięciu znajdziecie kilka ciekawostek o zakończeniu sezonu.
#Show
Tradycyjnie już sezon zakończy się występem. W pierwszym sezonie mogliśmy podziwiać występy uczniów Studio 21 wraz z bratem Francesci oraz znanym rockmanem. Dla przypomnienia zamieszczam filmiki z tych występów. Na samym początku mogliśmy podziwiać wykonanie piosenki "Ven y canta" - ówczesnego hymnu szkoły. Piosenkę wykonali Rafa Palmer, Luca (brat Francesci) oraz wszyscy (prócz Violetty) uczniowie. Kolejną piosenką jest "Junto a ti" w wykonaniu sympatycznej Włoszki oraz jej przyjaciółki Camili. Pod koniec dołącza do nich Viola i we trójkę kończą piosenkę. Nie zapominajmy też o występie chłopaków "Are you ready for the ride". Na zakończenie show wszyscy uczniowie wykonują piosenkę "Ser mejor".
Ven y canta
Junto a ti
Are You Ready For The Ride?
Ser Mejor
Drugi sezon także zakończył się muzycznym akcentem. Mogliśmy usłyszeć chłopaków w piosence "Ven con nosotros". Violetta zaśpiewała "Soy Mi Mejor Momento" przy czym przygrywał jej na fortepianie German, a przy ostatnim refrenie dołączyli do niej wszyscy uczniowie Studio On Beat. Show zakończyło się wspólną piosenką - "Esto No Puede Terminar".
Ven Con Nosotros
Soy Mi Mejor Momento
Esto No Puede Terminar
W ostatnim sezonie będziemy mogli podziwiać występ chłopaków. Następnie na scenie pojawi się Viola z Leónem i zaśpiewają wspólną piosenkę "Abrazame y Veraz". Martina podkreśla, że będzie ona bardzo romantyczna i zostanie ona jak i miłość Leóna i Violetty przypieczętowana pocałunkiem. Ostatnią piosenką będzie "Crecimos juntos" w wykonaniu wszystkich uczniów Studio.
Poza tymi piosenkami możemy również podziwiać stroje aktorów. Szczególną uwagę przykuwa zmieniająca swój kolor z srebrnego na fioletowy sukienka Ludmiły. Jak z resztą przystało na finał stroje, fryzury jak i makijaż są bardzo dopracowane. Zwróćmy także uwagę na efekty specjalne takie jak światła czy sztuczny dym.
Solo Pienso En Ti
Abrazame y Veraz
Crecimos Juntos
Algo Se Enciende
Nuestro Camino
#Oczko
Pierwszy jak i drugi sezon zakończyły się spojrzeniem Violetty w niebo i mrugnięciem. Następowało to po ostatniej piosence, gdy wszyscy już cieszyli się udanym występem. Jest to pewnego rodzaju nawiązanie do zmarłej matki głównej bohaterki. Viola pokazuje, że robi to co kocha i pragnie podziękować matce za to, że zawsze czuła jej obecność blisko siebie.
Ten gest następuje po ostatniej piosence na ślubie Germana i Angie, gdzie wszyscy śpiewają Crecimos Juntos.
Przygotowania do nagrań możemy zobaczyć w filmiku opublikowanym na YT przez Disney Channel.
... oglądałam filmik, podczas którego jedna z moich fanek odpakowywała prezenty gwiazdkowe ode mnie.
Taylor Swift podczas ostatniego wywiadu opowiedziała o
tym, co ją bawi i co doprowadza ją do łez - chociaż w tym wypadku
chodziło raczej o wzruszenie towarzyszący miłym doznaniom.
Jak twierdzi: - Wiecie co, ostatni raz płakałam jak bóbr, kiedy
oglądałam filmik od mojej fanki, na którym uwieczniono jej reakcję na
mój prezent - to było tak cudownie emocjonalne, że nie mogłam
powstrzymać łez!
- Jeśli zaś chodzi o śmiech, to najczęściej się śmieję, kiedy wypiję
trochę procentów. Wtedy wyśmieję się za wszystkie czasy, bo nie wiadomo
czemu, wszystko wydaje mi się wtedy strasznie zabawne :)
Piosenkarka wyznała, że nie znosi rano wstawać, ale i tak to robi, bo ma wtedy więcej czasu.
Rita Ora bez skrępowania opowiada o tym, że lubi sobie
pospać, ale tego nie robi, bo ma wtedy wrażenie, iż marnuje czas, który
można wykorzystać w lepszy sposób niż pielęgnowanie własnego lenistwa.
Jak twierdzi: - Nie ukrywam, często czuję się wtedy do bani, ale wstaję
i tyle! Nauczyłam się tego już dawno temu, chociaż jak każdy wolałabym
zostać w ciepłym łóżeczku.
- Czemu tak robię? Lubię swoją pracę i kiedy wstanę wcześniej, to mam
poczucie, że mogę wszystko i nic mnie nie powstrzyma. Co z tego, że
przez kilka godzin jestem średnio przytomna, później wszystko wraca do
normy, a ja jestem Panią swojego życia.
Piosenkarka wyznała, że prawdziwą miłość można spotkać dosłownie wszędzie, nawet na poczcie czy w sklepie.
Jennifer Lopez nie ukrywa, że jej związkowe porażki z
przeszłości nie wpłynęły na nią najlepiej, ale jednocześnie wciąż wierzy
w to, iż w końcu spotka swoją prawdziwą drugą połówkę.
Jak twierdzi: - Próbowałam już różnych metod, więc to dla mnie totalnie
normalne - jestem przygotowana na to, że wielką miłość można spotkać w
pierwszym lepszym barze, na stacji benzynowej czy w sklepie.
- Nie widzę w tym nic dziwnego i nie mam nic przeciwko, to tylko innym
ludziom się wydaje, że sławne osoby szukają sobie partnerów wyłącznie w
swoim gronie albo z bardzo konkretną gotówką na koncie. A tak wcale nie
jest ...